ARTIZA

 

Home

About Us

School of Fine Arts

Bogdan's Portraits

Bogdan Old Masters

Sacral Paintings

Mural Paintings

Flowers

HERS

 

Unsung Heroines

 

Unsung Heroines - the BOOK  

 

Those Among Us

Izabella -Portraits

Izabella & Bogdan Portraits

Izabella & Bogdan Collaboration

Contact Us

Commissions - Price List

Links

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PIOTR KWIECIEŃ  W ITALII

 

Wyjazd do Watykanu by wziąć udział w uroczystościach Beatyfikacyjnych naszego wielkiego Rodaka – Jana Pawła II, na Placu św. Piotra prowadzonych przez papieża Benedykta narodził się  spontanicznie.

Część naszego zespołu kameralnego Cantate Domino  postanowiło być świadkami beatyfikacji Karola Wojtyły. Bardzo chcieliśmy znaleźć się wśród ludzi z całego świata, w Rzymie i osobiście uczestniczyć w tym niepowtarzalnym wydarzeniu

Rzym tętnił życiem i bezapelacyjnie należał do Polaków. Całe miasto było przystrojone wizerunkiem Jana Pawła II. - Papież był wszędzie – na bilbordach, plakatach, na ulotkach w pizzeriach, restauracjach, sklepach i w metrze. Wzdłuż głównych ulic natomiast powiewały na przemian flagi – Włoch i Polski i to też jakoś poruszało nam serca.

Wokół ogromny tłum. W tłumie przeważali Polacy, ale słychać było też języki z całego świata – hiszpański, angielski, niemiecki, francuski i rosyjski . Nie brakło też pielgrzymów z egzotycznych krajów afrykańskich. W tłumie wyłowiliśmy, ubrane w piękne tradycyjne stroje kobiety z Tobago, nie zabrakło też Azjatów. - Cały świat przyjechał na beatyfikację naszego wielkiego Polaka, ale Rzym tak naprawdę na dobę stał się drugą stolicą Polski. Byliśmy strasznie dumni, że jesteśmy Polakami. Te chwile zapamiętamy na całe życie. Jesteśmy  bardzo zadowoleni, że pojechaliśmy  do Rzymu. Takie chwile więcej się nie powtórzą. Raczej Polak już nie zostanie papieżem, a w każdym razie taki Polak, jak Jan Paweł II. Byliśmy zbudowani, że ludzie nie zapomnieli go, choć minęło od śmierci 6 lat. Włosi skandowali jego imię. Była powszechna radość, że jest beatyfikowany, a daj Boże, wkrótce zostanie kanonizowany. Podobało nam  się bardzo kazanie Ojca Świętego i to, jak mówił o naszym Karolu Wojtyle. To historyczne wydarzenie, w życiu czegoś takiego więcej nie przeżyjemy. Nasza wyprawa obejmowała również Asyż, jedno z najpiękniejszych miast średniowiecznych, w którym urodził się św. Franciszek oraz piękną Wenecję.

Wjeżdżaliśmy do Asyżu  wysoko na zbocze, gdzie po lewej stronie pojawiły się wspaniałe średniowieczne budowle. W obrębie miejskich murów i wąskimi bocznymi uliczkami  posuwaliśmy się w kierunku Bazyliki Św. Franciszka. Te boczne uliczki są oczywiście ciche, urokliwe i przepięknie ukwiecone (taki kwiatowy nieład, wcale nie artystyczny). Ale w końcu trafiliśmy  w główny nurt turystów idących w kierunku Bazyliki. Można było go uniknąć i posuwać się równolegle inną trasą, ale wtedy ominęlibyśmy główne place i budowle - więc w Asyżu byliśmy też skazani na tłok i hałas. Później ,Wenecja i jej piękno, to przede wszystkim niezwykle położenie miedzy lazurem nieba i morza, na archipelagu ponad stu wysepek, wśród cichych wód laguny, które odbijają wytworna architekturę pałaców, kościołów i klasztorów. To właśnie jej romantyczny pejzaż, charakterystyczne morskie oświetlenie obiektów, refleksy wody i słońca były inspiracja wielkich weneckich małarzy . Bazylika Świętego Marka to najcenniejszy i najwspanialszy zabytek sakralny Wenecji, obiekt zachwytu znawców sztuki.

Oglądane wcześniej zdjęcia Pałacu Dożów, bazyliki i placu św. Marka, mostu Rialto i pałaców nad Canal Grande okazały się prawdziwym zapisem niezwykłej rzeczywistości.

Z Rzymu wracaliśmy pełni niezapomnianych wrażeń, przepełnieni duchową modlitwą i nieodpartym wrażeniem, że spotkaliśmy naszego błogosławionego Ojca Świętego, że obcowaliśmy z nim, zupełnie tak, jakby nigdy nie odszedł. Bo przecież tak naprawdę on nigdy nie odszedł, żyje głęboko w naszych sercach i umysłach. Jest ciągle z nami i obok nas. Dla wszystkich uczestników wyprawy było to niezapomniane przeżycie duchowe.

 

 

 

 

Komentarz  i fotosy: Piotr Kwiecień